piątek, 3 kwietnia 2015

Szkoły dobre, bo katolickie

Pośród gimnazjów z najlepszymi wynikami w Polsce co czwarte to szkoła katolicka. Skąd ten sukces?

Sukces jest duży, wszechstronny i niepodważalny. Według rankingu „Dziennika Gazety Prawnej” szkoły katolickie mają najlepsze wyniki w wielu regionach kraju. Wysokie noty dotyczą zarówno matematyki, jak i języka polskiego. Wysoko w rankingu są gimnazja niepubliczne (odpłatne) i publiczne (bezpłatne).

Być może wśród wyróżnionych instytucji oświatowych szkół respektujących zasady katolickiego wychowania (które nie są wyznaniowe z nazwy)jest więcej. Można tak powiedzieć przynajmniej o części rankingu dotyczącej województwa lubelskiego.


Przy analizach wyników szkół często zwraca się uwagę, że zależne są one nie tylko od pracy pedagogów, ale także od tego, co młodzi ludzie wynoszą ze swojego środowiska, w pierwszym rzędzie z rodziny. Bardzo możliwe, że jest to jeden z kluczy wyjaśniających sukces katolickich gimnazjów. Wbrew propagandzie gender, homoseksualizmu, „neutralności poglądowej” to właśnie rodziny katolickie są dobrym środowiskiem nauki i wychowania. Religijny dom najwyraźniej właściwie wspiera i motywuje młodego człowieka w trakcie edukacji. Umie też przekazać kompetencje w zakresie humanistyki. Tych bowiem, inaczej niż matematycznych, szkoła nie potrafi wdrożyć skutecznie młodym ludziom pozbawionym w toku nauki rodzinnego „zaplecza” kulturalnego.

Edukacyjny sukces katolickich gimnazjów to jednak przede wszystkim wynik dobrej pracy nauczycieli i uczniów. W szkole respektującej zasady Ewangelii obie strony procesu dydaktycznego łączy nie tylko wspólnota pewnych praktyk religijnych, ale przede wszystkim uznanie dla realistycznej, nieokrojonej ideologicznie wizji świata i człowieka. Zwłaszcza rozumienie człowieka jako istoty rozumnej, wolnej, zdolnej do miłości kryje w sobie „tajemnicę” powodzenia katolickiej edukacji. Jeśli tak odczytują prawdę o sobie nauczyciele i uczniowie wówczas otwiera się możliwość rzeczywiście dobrego uczenia i bycia nauczanym, wychowywania i bycia wychowywanym.

Droga do realizacji tych ideałów, nawet w szkole katolickiej, jest oczywiście niełatwa. Łatwą alternatywą są bezdroża zideologizowanej „polityki edukacyjnej”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz