czwartek, 24 grudnia 2015

Chrystus się nam narodził!

Giotto, Boże Narodzenie

Udali się też z pośpiechem
i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.
Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym,
co im zostało objawione o tym Dziecięciu.
Łk 2, 16-17

Boże Narodzenie to czas, aby mówić o dobru.
Maleńki Jezus jest wielkim Dobrem dla wszystkich,
choć jeszcze ukrytym, zawiniętym w pieluchę.

Na okres świąteczny życzę wszystkim czytelnikom bloga
doskonałego czasu rozmów wypełnionych dobrem i nadzieją,
doskonałego czasu rozmów pełnych wsparcia w obliczu zła i cierpienia.

Na cały rok 2016 życzę zaś wytrwałości w dobrych przedsięwzięciach
w rodzinach, sąsiedztwie, zakładach pracy.

Radosław Brzózka

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Jesteś prawicowy? Zwolnij się, albo cię wyrzucimy!

Teksty o zarządzaniu oświatą z perspektywy dyrektora szkoły powstają. A na razie taka sytuacja...

Dnia 2 grudnia br. świdnickie starostwo (PO-PSL-lewica) skierowało do Rady Miasta Świdnika wniosek o zgodę Rady na rozwiązanie ze mną (radnym Radosławem Brzózką z prawicowego klubu Rodzina i Prawo) stosunku pracy. To dyskryminacja ze względu na przekonania polityczne. Wniosek zawiera pomówienia. Ponadto podejrzewam, że to obecnie doszło w powiatowej oświacie do poważnych nieprawidłowości.

W tej całej przykrej sytuacji najbardziej tracą szkoły w Świdniku, Piaskach i Trawnikach i o nie najmocniej się martwię
Po wyborach samorządowych w 2014 r. władza w powiecie świdnickim przeszła z rąk prawicy w ręce koalicji PO-PSL-lewica. Ta po kilku miesiącach zlikwidowała moje stanowisko pracy. Choć nadal jestem w starostwie, od ośmiu miesięcy nie mam określonego stanowiska ani zakresu czynności. Zostałem odizolowany od dawnych współpracowników. Wielokrotnie były wywierane na mnie naciski, abym sam zwolnił się z pracy.

Właściwym powodem prób pozbawienia mnie z pracy są moje poglądy polityczne, a także sprawowanie mandatu radnego. Jestem wiceprzewodniczącym prawicowego Klubu Rodzina i Prawo w Radzie Miasta. Jako publicysta przez lata otwarcie krytykowałem także w mediach politykę edukacyjną rządu PO-PSL. Byłem też rzecznikiem prasowym poprzedniego Zarządu Powiatu o innym kształcie politycznym. Polityczny motyw dyskryminacji nie jest moim domysłem. Zadeklarował go wprost, w grzecznej formie, starosta Dariusz Kołodziejczyk (PSL). W rozmowie ze mną w kwietniu tego roku skłaniał mnie do tego, abym sam zwolnił się z pracy. Wskazywał, że ciężko mi będzie pełnić  podwójną rolę: urzędnika i polityka. Wyraził przekonanie, że na tej linii może powstać konflikt interesów. W tej chwili te słowa się potwierdzają. Konflikt ze mną o motywacji politycznej wywoływany przez obecny Zarząd Powiatu osiąga apogeum.

W piśmie do Rady Miasta przedstawiciele powiatu zarzucają mi, jako byłemu naczelnikowi Wydziału Edukacji, niedostateczny nadzór nad szkołami, a co za tym idzie odpowiedzialność za nadmierne naliczenie subwencji oświatowej (warto podkreślić, że środki te w całości trafiły do szkół). Po kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej świdnickie starostwo ma zwrócić nienależnie pobrane pieniądze.

To pomówienie. Zarząd Powiatu usiłuje przypisać mi odpowiedzialność za nieprawidłowości za lata 2011-2014. Jest tymczasem dokładnie odwrotnie, to ja naprawiłem wcześniejsze błędy. Za nieprawidłowości współodpowiada pan Waldemar Białowąs (PO), a ja doprowadziłem do ich zredukowania. To wicestarosta Białowąs (w latach 2006-2010 członek Zarządu Powiatu) wraz ze skarbnikiem Janem Chabrosem ponosili współodpowiedzialność za ustalanie wysokości i rozliczenie subwencji za rok 2011. Gdy objąłem stanowisko w połowie 2012 roku, zgodnie z oczekiwaniami Zarządu kierowanego przez Mirosław Króla (PiS), podjąłem działania naprawcze, których efekty ilustrują wyniki kontroli: w 2014 roku z pewnymi wyjątkami prawidłowo ustalono dane do naliczania subwencji (usunięto 90 proc. błędów porównując z rokiem 2013).

W tej całej przykrej sytuacji najbardziej tracą szkoły w Świdniku, Piaskach i Trawnikach i o nie najmocniej się martwię. Z dużą dozą prawdopodobieństwa ani wicestarosta Białowąs, ani skarbnik Chabros nie dokonują dostatecznego wglądu w aktualny kształt subwencji oświatowej. Niestety usunięto stanowisko naczelnika i nie ma się tym kto zajmować. Tymczasem, jak pokazały kontrole, ze sprawą tą wiąże się wielka odpowiedzialność. Mam poważne podejrzenia, że w ostatnim roku w starostwie doszło już do nieprawidłowości w tym względzie. Mimo mojej nieunormowanej sytuacji jako pracownika liczyłem dotąd, że zdołam wpłynąć na bieg tych spraw. Dziś zaczynam w to wątpić i rozważam,  czy w związku z moimi podejrzeniami nie podjąć stanowczych kroków prawnych.

Radosław Brzózka pracuje w samorządowej administracji od 2003 r. Do 2007 był zatrudniony w Wydziale Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta Lublin, następnie przeszedł do starostwa w Świdniku. Najpierw był tam rzecznikiem prasowym, a później – w latach 2012-2015 – naczelnikiem Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu. Od lat angażuje się w życie społeczne. Jest radnym Rady Miasta Świdnika, członkiem zarządu Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie oraz członkiem Stowarzyszenia Realitas.pl, współpracuje także ze Wspólnotą Świdnicką. Ukończył teologię na KUL, gdzie studiował także filozofię. W roli publicysty współpracuje m.in. z Telewizją Trwam.